Ten miesiąc był troszkę burzliwy, ponieważ musiałam się troszkę przestawić. Życie samotnie z mężem w Niemczech to w przeciwieństwie do mieszkania samej z rodzicami było prawdziwą sielanką... ale już niedługo i Mój Wilk będzie razem z nami, bo przyjeżdża na święta.
Za 2 dni mam kolejne badania u lekarza, a wczoraj (11.11.13) wkroczyłam w 18 tydzień ciąży. Jak ten czas szybko leci. Pomału zastanawiam się nad zakupami, które czekają nas po świętach i sylwestrze dla Małego. No i mam już cichą nadzieję, że lekarz powie mi czy to jednak będzie Julian czy Julia. Chodź ja od początku wiem, że w swoim brzuszku noszę złośliwego chłopca. Jakieś takie przeczucie...
Jutro z pewnością napiszę więcej i coś bardziej mądrzejszego, bo teraz już spadam pod ciepłą kołderkę tuląc się do pluszaka spać. Jakby nie było to już 2 w nocy.
Kiedy wszystko zostanie opowiedziane i powtórzone wiele razy, gdy poznane miejsca, przeżyte chwile i przebyte drogi staną się jedynie nikłym wspomnieniem - pozostanie najczystsza miłość.
(P. Coelho)
(P. Coelho)
